Ruch na forum

Dyskutujemy na temat zmian w naszym zrzeszeniu stron o Disneyu.

Re: Ruch na forum

Postprzez Scarpomaniak » Cz lis 27, 2014 8:58 pm

KamilSz96 napisał(a):bo nie kupuję żadnych polskich wydań

Nie kupując polskich wydań doprowadzasz do upadku komiksów Disneya w Polsce - proste.
Doprowadzając do upadku komiksów Disneya w Polsce doprowadzasz do upadku tego forum.

Ale tak czysto serio - redakcja "Kaczora Donalda" stara się jak może i od czasu do czasu daję jakieś ponadprzeciętne komiksy jak komiks Rosy, długi komiks Barksa czy długi komiks Midthuna (za tydzień), a potem nawet fani nie kupują, coś jest w tym nie tak. Takimi staliście się Sknerusami, że nie stać was na "Kaczora Donalda" kilka razy do roku (już rozumiem nie kupowanie KD co numer, ponieważ czasem, podkreślam czasem, zdarzają się słabe numery, ale 2 grudniowe numery będą naprawdę zacne). O "Gigancie" nie będę pisał, ponieważ w tym roku zaczęto z wysokiego C i niestety reszta roku wyglądała dość marnie, ale na szczęście za tydzień będzie Doubleduck. Nie mówiąc już, że są księgarnie w których znajdziesz i "Giganta" i "Mamuty" i "MegaGiga" za naprawdę dobre pieniądze i trzeba być wielkim Sknerusem by nie kupić.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Ruch na forum

Postprzez WDCmaniak » Cz lis 27, 2014 9:54 pm

Zmniejszenie obrotów forum można przypisać fejsbukizacji internetu. Dyskusje na FB toczą się w komentarzach pod postami, przez co debata nigdy nie może się rozwinąć tak, by wysunięto w niej przełomowe wnioski. O dziwo, ludziom to wystarcza. Zdecydowanie łatwiej jest nacisnąć guziczek "lubię to" pod stronami związanymi z Disneyem. Działalność M. Zuckerberga oślepiła ludzi, bo powoduje, że przestają sami dociekać, szukać informacji; teraz robi to za nich administrator fanpage'a. Zapewne zauważyliście, że jakoś utrzymują się dzisiaj jednak fora specjalistyczne - np. elektroda, czy te związane z tematyką IT. Haaa, to tylko dlatego, że problemy z jakimi ludzie tam przychodzą nie mogą być rozwiązane na FB ;)
Zawsze mało osób interesowało się komiksami Disneya. Teraz po prostu coraz mniej ma świadomość, że można na ten temat dyskutować.

Nie kupując polskich wydań doprowadzasz do upadku komiksów Disneya w Polsce - proste.
Sknerusem będę do końca, bo nie jestem gotów płacić za półprodukt. Nie umiem cieszyć się z samego faktu polskiego wydania jakiejś historyjki, gdyż mimo świetnego przekładu, jest ona wydrukowana na marnym papierze i otoczona rzeczami zupełnie "od czapki". Jakimś cudem takie wydania komiksów doprowadziły do tego, że nikt nie ma chęci rozmawiać (ostatnie vlogi różnych internetowych sław ujawniły, że KD sprowadza się tylko do bezwartościowych nostalgicznych wspomnień). Nie dostrzegam więc, że jako Walt-Disney's-Comics-maniak mam moralny obowiązek prenumerowania KD i pozostałych komiksów.
Avatar użytkownika
WDCmaniak
 
Posty: 509
Dołączył(a): So mar 22, 2008 5:42 pm
GG: 0

Re: Ruch na forum

Postprzez KamilSz96 » Cz lis 27, 2014 10:29 pm

Kupowałem te komiksy przez wiele lat, ale stwierdziłem że czas przerzucić się na coś innego (Marvel, DC, Image, jakieś mangi ;)) Nie chodzi o to czy jestem sknerą, czy nie. Po prostu nie zależy mi na KD w takiej formie jakiej wychodzi. MegaGiga i GigantMamut tak samo. Większość komiksów to reprinty (chyba że coś się zmieniło). Najbardziej szkoda mi gigantów, bo wg mnie są najfajniejsze :D

Nie kupując polskich wydań doprowadzasz do upadku komiksów Disneya w Polsce - proste.

W sumie nie rusza mnie to.
"Urok cichych, spokojnych miejsc, majestat srebrnego księżyca i gwiazd... Gdzie wędrowiec widzi piękno wschodów i zachodów słońca w głuszy, nietkniętej ludzką stopą i kaczą płetwą. Miejsc, które zmienia tylko upływ czasu."
Avatar użytkownika
KamilSz96
 
Posty: 411
Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:18 pm
Imię: Kamil
GG: 0

Re: Ruch na forum

Postprzez Spooky » Pt lis 28, 2014 7:25 am

Scarpomaniak napisał(a):
KamilSz96 napisał(a):bo nie kupuję żadnych polskich wydań

Nie kupując polskich wydań doprowadzasz do upadku komiksów Disneya w Polsce - proste.

Podobnie jak moi poprzednicy, na mnie także nie działa ta myśl. Disney to nie jest jakaś kwestia ideologiczna, podniosła, sprawa najwyższej wagi, o którą należy z wykorzystaniem Machiavelli tycznych metod, w tym kupowaniem komiksów bez względu na ich jakość czy cenę. To przede wszystkim dobra zabawa, piękne wspomnienia, choć oczywiście można doszukiwać się w komiksach Disneyowskich czegoś więcej, np. pokazania dziecku wspaniałego systemu wartości na przykładzie Sknerusa itp. Niemniej raczej nic więcej. Nie mam tu na myśli frazesów w stylu, że z KD się wyrasta, trzeba wydorośleć itd., bo to forum najlepiej potwierdza, że bariera 20+ nie jest jakimś szczególnym wyznacznikiem. Po prostu każdy z nas ewoluuje, przerzuca punkt zainteresowań na inne kwestie (w moim przypadku było to, mam nadzieję, że właściwe, przejście z komiksów na literaturę), ale KD zajmuje przy tym oczywiście ważne miejsce w pamięci (, niemniej nic na siłę.

Na jakąś rewolucję wśród czytelników komiksów raczej nie ma co liczyć, gdyż, o czym pośrednio pisze WDCManiak, mamy do czynienia z innymi środkami wyrazu, rozrywki itd. Dla lepszego zobrazowania sytuacji mogę podać anegdotę sprzed, hoh, już kilkunastu lat, kiedy w pierwszej czy drugiej klasie podstawówki dostaliśmy polecenie, aby napisać jaka jest najważniejsza czynność danego dnia tygodnia. Moje odpowiedzi: "wtorek - czekam na >>Kaczora Donalda<<"", "środa - czytam >Kaczora Donalda<<". Teraz taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca, bo młodsi mają milion innych rozrywek i "KD", czy ogólnie sam komiks trafia w gusta nielicznych. Najmłodsi są przebodźcowani, a Disney stanowi jedną z alternatyw
I, odwołując się poniekąd jeszcze do wypowiedzi WDCManiaka, mamy do czynienia z paradoksem. Jeszcze nigdy, jako ludzkość (jeśli już na tak wzniosłym poziomie mamy dyskutować), nie czytaliśmy tak dużo, każdy z nas coś tam czyta w Internecie. Tylko jest to już czytanie innego rodzaju. Nie ma poczucia elitarności tej czynności, podobnie z pisaniem, które zostało strywializowane do "lubię to!" i "hahaha xd". Dyskusja na temat słowa pisanego, fabuł, wymaga jednak pewnego wysiłku, a, niestety, coraz częściej nie jesteśmy, piszę ogólnie, w stanie wyrazić dłuższej opinii (proponuję jeszcze mniej lektur w szkole i strywializowanie polskiego do napisania CV).

A na forum zaglądam z przyjemnością, może nawet dość regularnie. Zawsze miło się dowiedzieć, co tam słychać w tym pięknym świecie, a i na entuzjazm młodszych czytelników też miło popatrzeć :)
Avatar użytkownika
Spooky
Postrach Transwalu
 
Posty: 288
Dołączył(a): Cz lip 03, 2008 9:35 am
Lokalizacja: Płock
Imię: Albert
GG: 4520377

Re: Ruch na forum

Postprzez Scarpomaniak » Pt lis 28, 2014 8:38 am

Moja ostatnia wypowiedź była, celowo, trochę przesadzona, żeby wywołać pewne zamieszanie i większy ruch na forum.
Najpierw tylko chciałbym powiedzieć, że można rozmawiać o wielu innych rzeczach niż wydawane obecnie w Polsce komiksy Disneya, ponieważ rozmawianie o nich w obecnym momencie nie ma sensu, ponieważ jak mogę coś napisać o nowym numerze, jak maksymalnie wypowie się jedna osoba. Jest tyle innych rzeczy o których można rozmawiać, a tu są powody "nie kupuję nowych komiksów, więc nie piszę". Domyślam się, że wiele innych osób nie piszę z tego powodu, a te co kupują regularnie polskie pisma nie mają po prostu czasu na rozmowę o nich, a poza tym, co napisałem wcześniej, nie ma z kim o nich rozmawiać.
WDCmaniak napisał(a):Zmniejszenie obrotów forum można przypisać fejsbukizacji internetu. Dyskusje na FB toczą się w komentarzach pod postami, przez co debata nigdy nie może się rozwinąć tak, by wysunięto w niej przełomowe wnioski. O dziwo, ludziom to wystarcza. Zdecydowanie łatwiej jest nacisnąć guziczek "lubię to" pod stronami związanymi z Disneyem. Działalność M. Zuckerberga oślepiła ludzi, bo powoduje, że przestają sami dociekać, szukać informacji; teraz robi to za nich administrator fanpage'a. Zapewne zauważyliście, że jakoś utrzymują się dzisiaj jednak fora specjalistyczne - np. elektroda, czy te związane z tematyką IT. Haaa, to tylko dlatego, że problemy z jakimi ludzie tam przychodzą nie mogą być rozwiązane na FB ;)

Ja zauważyłem pewną rzecz - zupełnie inne osoby wypowiadają się na naszym forum, a zupełnie inne na fanpage'u Centrum komiksów Disneya, może to wynika z faktu, że mało kto chce wchodzić na nasze forum, ze względu na masę wiadomości napisanych przez lat, pewną stałą grupę bywalców, a z napisaniem na Facebooku nie mają problemów.
WDCmaniak napisał(a):Sknerusem będę do końca, bo nie jestem gotów płacić za półprodukt. Nie umiem cieszyć się z samego faktu polskiego wydania jakiejś historyjki, gdyż mimo świetnego przekładu, jest ona wydrukowana na marnym papierze i otoczona rzeczami zupełnie "od czapki". Jakimś cudem takie wydania komiksów doprowadziły do tego, że nikt nie ma chęci rozmawiać (ostatnie vlogi różnych internetowych sław ujawniły, że KD sprowadza się tylko do bezwartościowych nostalgicznych wspomnień). Nie dostrzegam więc, że jako Walt-Disney's-Comics-maniak mam moralny obowiązek prenumerowania KD i pozostałych komiksów.

Ostatnie vlogi - w ostatnim czasie były 2 vlogi o komiksach Disneya, w tym tylko 1 o "Kaczorze Donaldzie". I rozmawiałem o tym materiału wraz z ichabodem, ja go za to nie winię, ale czy ten materiał może coś pokazywać, jeżeli jest pokazany jeden LOSOWY "Kaczor Donald" - nie. Gdyby ichabodowi trafił się numer z komiksem Barksa (bodajże 4 tygodnie temu), to opinia o obecnym KD byłaby zupełnie inna, gdyby był to jakiś inny numer - byłoby coś innego. Czy ja wam polecam kupić losowego "Kaczora Donalda", nie, nawet odradzam na Centrum komiksów Disneya kupować takie numery jak ten sprzed tygodnia. Prosto dzieląc KD: są numery zwykłe, są numery warte kupna i są numery naprawdę warte kupna. Od 2013 do tej ostatniej kategorii należą takie numery jak: KD 2013-12, KD 2014-09, KD 2014-18 i mam nadzieję KD 2014-25 (ale to zależy od poziomu komiksu Midthuna). Mimo widocznych braków jak jakość papieru, sądzę że pieniądze wydane na te numery nie są wydane w błoto. Poza tym, jeżeli nie zauważyłeś, to od najnowszego numeru został zmieniony papier (nie wiem czy na stałe czy nie - próbuję ustalić). Spróbuję go po trochu opisać - offsetowy, coś typu ten z kolekcji Barksa tylko o połowę chudszy i bielszy, a co najważniejsze się nie gnie. Jak dla mnie zmiana na ten papier jest naprawdę dobrą decyzją i jedyny minus tej zmiany to to, że kolory są trochę mniej soczyste (ale to też zależy od druku).
A działów "od czapki" nie będę komentował, spoglądam na nie i mi przeszkadzają, ale kompletnie nie wpływają na moje widzenie danego numeru. Choć ostatnio nastąpiły dobre zmiany takie jak publikowanie pasków w "Pucharze na suchar" czy 1-stronicowy "Kurier Kaczogrodzki" zawsze pod koniec numeru.
KamilSz96 napisał(a):Po prostu nie zależy mi na KD w takiej formie jakiej wychodzi.

To prosiłbym o podanie formy jaka by tobie pasowała, ponieważ ludzie mówią, że coś im nie pasuje, a czasem nie potrafią podać co im nie pasuję.
KamilSz96 napisał(a):MegaGiga i Gigant Mamut tak samo. Większość komiksów to reprinty (chyba że coś się zmieniło).

Tego tym bardziej nie rozumiem. Kiedy w MGG lub MAM była STAŁA sytuacja, że większość komiksów to reprinty. Chyba zdarzyły się 3 lub 4 tomy w ciągu ostatnich lat! Nie mówiąc już, że w poprzednim roku był doskonały tom "Nowa baśń", gdzie reprintów było okrągłe ZERO. Jak to wygląda w tym roku? W 3 na 4 wydane tomy w tym roku miały mniej niż 100 stron reprintów (70-90 stron), tylko ostatni wydany tom "Efekt badyla" miał około 300 stron reprintów. A ile one kosztują? Na internecie znajdziesz je za 17-18 złotych, tyle co jeden tomik mangi. Więcej już nie powiem.
KamilSz96 napisał(a):Najbardziej szkoda mi gigantów, bo wg mnie są najfajniejsze :D

A masz "Starą pułapkę"? Ja nie - to kupuj, szczera rada. Najlepszy tomik "Giganta Poleca" w historii.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Ruch na forum

Postprzez kuperkowo » So lis 29, 2014 2:20 pm

Naturalnym jest, że starsi fani (powyżej 18 lat) nie będą już regularnie lub w ogóle kupować aktualne numery jak wtedy gdy byli w okresie od podstawówki do liceum (chyba właśnie okres 12-18 lat to u wielu najbardziej aktywny czas ,,kolekcjonowania komiksów''). Powody tego są różne (czas, pieniądze, inne zainteresowania). Jednym z powodów jest duże przesycenie się komiksami Disneya. Taka osoba przeczytała już naprawdę sporo komiksów/ posiada wszystkie lub większość wydań specjalnych czy numerów archiwalnych i dochodzi do wniosku, że co ,,ciekawego już przeczytała'' i do szczęścia czy rozwoju nie potrzeba mu nowych numerów.
To, że ktoś pozostał fanem może świadczyć, że zachował swoje stare numery, kupuję (nawet sporadycznie ale kupuję) brakujące archiwalne numery oraz wydania zagraniczne (np. kolekcja Rosy czy Barksa od Fantagriphs). Następuję wtedy coś takiego, że taka osoba nie zadowoli się byle czym (jak na początku swojej przygody z komiksem, kiedy dopiero poznawała to uniwersum) i jej uwagę przyciągnie tylko coś naprawdę wyjątkowego/ wyjątkowo dobry komiks ich ulubionego twórcy/ważnego twórcy (np. Rosę czy Barksa) czy wyjątkowo dobry numer Giganta czy MegaGiga. Musi to być komiks nowy, nie reprint. Czasem może kupi też coś z sentymentu.

Niemniej jednak to, że stali się fanami i zaczęli się interesować komiksem bardziej ,,od kuchni'' , zagłębiać się w temat, pogłębiać swoją wiedzę o Rosie czy Barksie , nie wzięło się znikąd. Zostało to zbudowane na fundamencie bardzo dobrych numerów czasopism, które czytywał w dzieciństwie. Czytał komiksy Barksa, Rosy, Vicara czy innych twórców. Podobały się mu i chciał przeczytać ich więcej, czegoś się o nich/ o ich twórcy dowiedzieć. Dostał wtedy wydania specjalne KD, Kzk, Kaczogrody i mógł stać się bardziej dojrzały fanem, który wie co nieco o tym co czyta.

Ktoś taki przeczytał w KD o drzewie genealogicznym Rosy, o ŻICSM i się tym zaciekawił, a obecnie mam wrażenie, że wielu czytelników KD myśli, że całe komiksy Disneya to jest to co jest prezentowane w tym piśmie. Myślę, że na sporej grupie żadnego wrażenie nie zrobiłaby wzmianka o komiksie Rosy czy Barksa w następnym numerze. Nie było by to dla nich równoważne z stwierdzeniem: ,,Muszę mieć ten numer, bo wiem, że ten twórcą mnie nie zawiedzie''.
Przydałyby się moim zdaniem jakieś artykuły w kd ,,okołokomiksowe'' o twórcach/postaciach/komiksach itp. oraz wydania specjalne lub choćby podwójne wydania kd.
Ja na przykład swoje Kaczogrody kupiłem zupełnie przez przypadek, bo były dołączone do aukcji Gigantów na allegro (o Gigantach i KD wiedziałem bo były w kiosku).
Obecnie trochę brak reklamy Gigantów czy MegaGiga w KD i w ogóle reklamy komiksów (czemu nie dać znów reklamy do tv ?). Odstrasza też trochę cena pocketów.
Oto chodzi, że statystyczny czytelnik wiedział, że istnieją też komiksy z ,,wyższej półki''.
Przydałyby się (mocniejsze niż obecnie) działania w celu zatrzymania czytelników na dłużej. Pokazania, że nawet jeśli ma te naście lat to i coś dla osoby w jego wieku się znajdzie. To nie musi być tylko Rosa i Barks, ale przede wszystkim dobre komiksy, a nie wszystko co w Daniii jak leci.
Jakieś działania dla starszych fanów by się też przydały by wiedzieli i RAZ NA JAKIŚ CZAS dać jakiś ,,mocniejszy akcent'' (czyli naprawdę świetny komiks czy wydanie specjalne) aby dać im pretekst do kupna numeru. Nie żeby wrócili do kupowania każdego numeru, ale choćby 3-4 do roku po niego sięgnęli.

Myślę, że orężem w z rozbudzaniu zainteresowania komiksami mogą być strony fanowskie, dipol (sam przepraszam, że się jeszcze o nim nie wypowiedziałem , ale jeszcze go nie przeczytałem) oraz to forum. Nie zachęcimy nikogo do kupna nowego KD, ale do Kzk czemu nie. Możemy próbować zaciekawić nie-fanów choćby Rosą czy Barksem. ,,Odzielić ziarna od plew'' i zaprezentować to co naprawdę dobre w komiksach/ naprawdę dobre komiksy.

Obecnie KD (w założeniach redakcji) ma nam prezentować najnowsze duńskie komiksy. Moim zdaniem ich spadek nie jest tylko winą redakcji, bo po prostu te nowsze historyjki (po 2010) są gorsze od tych poprzednich, ale to z winy twórców. W wielu przypadkach brak oryginalności/ powielanie schematów/ trudno napisać coś oryginalnego i ciekawego bo niemal wszystko zostało już stworzone. W KD nie może być samych klasyków, ale nie muszą dawać TYLKO tych nowszych historyjek.
Czemu by nam nie dawać np. Vicara sprzed paru lat, Roty czy niewydanego Rodriqueza. Możliwości jest sporo. Wiem, że Dania ogranicza, ale może by się coś dało zrobić.

Obecnie Kaczor Donald (przynajmniej w świadomości wielu ludzi) stał się pismem dla bardzo młode czytelnika. Dla starszego czytelnika stały się Giganty (wyższa średnia wieku i chyba więcej starszych fanów czy w ogóle osób 14+ go kupuje). Zobaczmy choćby na profil facebokowy Giganta. Sporo tam osób starszych a i wśród trochę młodszych (zdjęcia z ,,Fankluba'' na ostatnich stronach KD) widać.

Co do KD w 2014r. to jest pewna poprawa na plus. Redakcja zaczęła naprawdę mocno i pierwsza połowa roku była bardzo dobra. Barks, Rosa (aż 2 komiksy w tym roku), Rota, Vicar + inne naprawdę dobre i dłuższe historyjki. Było naprawdę dobrze, choć w drugiej połowie roku się pogorszyło.
Co do Gigantów (nawiasem mówiąc jeśli mówi o cenach to moim zdaniem cena Giganta może być dla wielu za wysoka, choć w prenumeracie taniej. Mogliby obniżyć cenę do 13,99 zł jak było rok temu) to oprócz ,,Starej pułapki'' ich poziom był różny. Były i lepsze i gorsze numery.

Co do MegaGiga i Mamutów to do absolutnego ,,must have'' prawdziwego kaczkofana zaliczyłbym Gigant Mamuti ,,Poznaj moich kuzynów'' oraz MegaGiga ,,Stara Baśń''. Ogólnie co grubszych pocketów: Jest i dobrze i źle . Dobrze, bo pojawiają się dobre numery (te wymienione + MegaGiga 38 i 39) ale są również pomijane bardzo dobre tomy duńskie (http://coa.inducks.org/issue.php?c=dk%2FJT+++53 , http://coa.inducks.org/issue.php?c=dk%2FJT+++55). Redakcja naprawdę mogła sobie darować choćby Mamuta ,,Pogromcy duchów'' i dać któryś z tych tomów. Najnowszy ,,Efekt badyla'' ,,Historia z prehistorii'' też pozostawiają wiele do życzenia.
Wiem, że mamy tylko 4 numery ,,grubasów'' na rok i trzeba coś odrzucić, ale niech chociaż mądrze odrzucają.

Co do forum to uważam, że spadek aktywności wielu użytkowników jest spowodowany pewnym wypaleniem forum. Forum istnieje już szmat czasu i zostało już na nim poruszone wiele wątków i to niektóre dość rozlegle i trudno dla wielu coś nowego tu napisać co coś wznosiło by do rozmowy (nowe numery pism mogą generować rozmowę, choć na pewno dużo słabiej niż jeszcze kiedyś). Brak też napływu nowych użytkowników wieku 13-18 lat. Może i pojawiają się ani mało.
Dawno nie było też mądrej, merytorycznej i rozbudowanej dyskusji na jakiś temat.
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 671
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0

Re: Ruch na forum

Postprzez Scarpomaniak » So lis 29, 2014 6:25 pm

Czytając twoje prosty, kuperkowo/kaczogród nie mam siły na nie odpowiadać, ponieważ często, tak jak teraz, piszesz takie bezsensy i nieprawdziwe informacje, ale jestem zobowiązany poprawić twoje błędy, by nikt, czytając twój post, nie miał fałszywego wrażenia.
kuperkowo napisał(a):Naturalnym jest, że starsi fani (powyżej 18 lat) nie będą już regularnie lub w ogóle kupować aktualne numery jak wtedy gdy byli w okresie od podstawówki do liceum (chyba właśnie okres 12-18 lat to u wielu najbardziej aktywny czas ,,kolekcjonowania komiksów'').

12-18 i to dotyczy niby "Kaczora Donalda" - bardziej prawidłowe byłoby stwierdzenie 10-15, ponieważ naprawdę trudno spotkać kogoś w 15+ stale zbierającego KD i ja jestem wyjątkiem, ale taki los. Choć ostatnio coraz więcej znam użytkowników 25+ i nie mówię o moderatorach tego forum, którzy po 10 latach powrócili do kupowania KD i na razie im się pismo podoba, rzecz jasna poza kilkoma słabymi numerami, ale o tym gdzie i kiedy były słabsze numery to później.
Twojego wywodu o tym dlaczego taka osoba rezygnuje z czytania KD nie będę komentował zbytnio, ale sądzę, że głównym powodem jest to, że osoba nie chce czytać gazetki dla dzieci z komiksami, które są tylko punktem w jej składzie i nie są zawsze szczególnie dobrze wybierane (to czy tak jest to pisałem wcześniej). Ale jedno powiem - przykład KamilaSz jest wyjątkowy, bo właśnie rzadko kto rezygnuje z kupowania Gigantów czy MegaGiga, znam wielu Disneymaniaków i naprawdę mało który z nich nie kupuje "Gigantów", jeżeli całkowicie nie zrezygnował z czytania komiksów DIsneya. Znacznie częściej występuje rezygnacja z KD i kupowanie go od większej okazji.
kuperkowo napisał(a):Niemniej jednak to, że stali się fanami i zaczęli się interesować komiksem bardziej ,,od kuchni'' , zagłębiać się w temat, pogłębiać swoją wiedzę o Rosie czy Barksie , nie wzięło się znikąd. Zostało to zbudowane na fundamencie bardzo dobrych numerów czasopism, które czytywał w dzieciństwie. Czytał komiksy Barksa, Rosy, Vicara czy innych twórców. Podobały się mu i chciał przeczytać ich więcej, czegoś się o nich/ o ich twórcy dowiedzieć. Dostał wtedy wydania specjalne KD, Kzk, Kaczogrody i mógł stać się bardziej dojrzały fanem, który wie co nieco o tym co czyta.

Ile musi mieć osoba, która czytała dobre numery KD w dzieciństwie - ponad 21 lat lub poniżej 14 - każdy kto jest w wieku pomiędzy może znać KD tylko ze słabych numerów i opcjonalnie z Kaczogrodu, który jednak dla młodego czytelnika był za drogi. KzK też było zaledwie 4 lata temu i też nie było tym czynnikiem. Po prostu przez zwykłe czytanie zwykłych KD powstała liczba fanów, które utrzymała się znacznie dłużej i zaczęła się bardziej interesować przez świetne komiksy dawane przez pana Rutke, w pewnym momencie zauważyli, że już tych komiksów nie ma i zniknęli. Domyślam się, że gdyby nie pan Rutke, forum opustoszałoby znacznie później i stałoby się to już z 3-4 lata temu.
kuperkowo napisał(a):Ktoś taki przeczytał w KD o drzewie genealogicznym Rosy, o ŻICSM i się tym zaciekawił, a obecnie mam wrażenie, że wielu czytelników KD myśli, że całe komiksy Disneya to jest to co jest prezentowane w tym piśmie. Myślę, że na sporej grupie żadnego wrażenie nie zrobiłaby wzmianka o komiksie Rosy czy Barksa w następnym numerze. Nie było by to dla nich równoważne z stwierdzeniem: ,,Muszę mieć ten numer, bo wiem, że ten twórcą mnie nie zawiedzie''.

A obecni fani? Była masa artykułów w tym roku, trochę było o Rosie, trochę o Barksu, trochę o innych twórcach. Pierwszy tom "Życia i czasów" jest dostępny na taniej książce. A myślisz, że 5 lat temu, gdyby pan Rutke napisał "Barks w następnym numerze" to dużo osób na to zareagowało - nie. Myślisz, że przeciętna wiedza czytelnika KD była jakaś inna? Nie. Jedyne co się zmieniło to to, że ci stali fani - mający 17-19 lat się znacząco wykruszyli po spadku jakości komiksów w KD.
kuperkowo napisał(a):Obecnie trochę brak reklamy Gigantów czy MegaGiga w KD i w ogóle reklamy komiksów (czemu nie dać znów reklamy do tv ?). Odstrasza też trochę cena pocketów.

Reklam jest tyle, że wystarczy. Reklama "Giganta" czy "MegaGiga" w telewizji? Jak sam za nią zapłacisz to Egmont na pewno się zgodzi, ale przy obecnych nakładach i rynku nie jest opłacalna reklama w telewizji, trzeba byłoby tylko profil Komiksów GIGANT sensownie wykorzystywać. Co do ceny tomików - 25 czy 15 złotych to dużo? Piszę masę razy - policz inflację to wychodzi, że "Gigant" czy "MegaGiga" nie drożeje, a nawet tanieje. 20 złotych kosztuje 200-stronicowy tomik mangi w czerni i bieli (i to mówię o tych najpopularniejszych seriach), a nikt nie narzeka na ceny. A tu mamy więcej stron i kolor, a na dodatek bardziej pracochłonne tłumaczenie.
kuperkowo napisał(a):Przydałyby się (mocniejsze niż obecnie) działania w celu zatrzymania czytelników na dłużej. Pokazania, że nawet jeśli ma te naście lat to i coś dla osoby w jego wieku się znajdzie. To nie musi być tylko Rosa i Barks, ale przede wszystkim dobre komiksy, a nie wszystko co w Daniii jak leci.

Jest to błędne przekonanie, ponieważ redakcja ma wybór i jak widzimy, publikuje sporo dobrych komiksów, niestety czasem zdarzają się słabsze, ale jak liczyłem, to w tym roku tych słabszych jest 30%, a reszta to naprawdę dobre historie. Popatrz na Niemcy - mają tygodnik, 30 stron komiksów tygodniowo, a wybór gorszy niż w Polsce.
kuperkowo napisał(a):Jakieś działania dla starszych fanów by się też przydały by wiedzieli i RAZ NA JAKIŚ CZAS dać jakiś ,,mocniejszy akcent'' (czyli naprawdę świetny komiks czy wydanie specjalne) aby dać im pretekst do kupna numeru. Nie żeby wrócili do kupowania każdego numeru, ale choćby 3-4 do roku po niego sięgnęli.

A jak jest - raz na jakiś czas jest mocniejszy akcent, jest jakiś dłuższy komiks, jest jakiś Rosa, nie oczekujmy, że przy tysiącu ograniczeń z Danii będą co chwilę mocne akcenty.
kuperkowo napisał(a):Myślę, że orężem w z rozbudzaniu zainteresowania komiksami mogą być strony fanowskie, dipol (sam przepraszam, że się jeszcze o nim nie wypowiedziałem , ale jeszcze go nie przeczytałem) oraz to forum. Nie zachęcimy nikogo do kupna nowego KD, ale do Kzk czemu nie. Możemy próbować zaciekawić nie-fanów choćby Rosą czy Barksem. ,,Odzielić ziarna od plew'' i zaprezentować to co naprawdę dobre w komiksach/ naprawdę dobre komiksy.

"Nie zachęcimy nikogo do kupna nowego KD" - totalne błędne przekonanie. Gdy był dłuższy komiks Barksa w KD to naprawdę wiele osób zachęciłem do kupna tego numeru, tak samo jak był Rosa. Oczywiście, że do kupna KzK łatwiej zachęcić, ale jak jest naprawdę dobry komiks w KD to nie ma problemów by zachęcić fanów do jego kupna. Nawet największym problemem nie jest cena czy gadżet, ale papier - niestety papier, który jest (był, bo zmienili), jest największym mankamentem dla fanów. Według mnie fanów można zachęcić do kupna danego pisma z dobrym komiksem niezależnie czy pismo to KzK, Gigant, KD, więc to nie jest problem.
kuperkowo napisał(a):Obecnie KD (w założeniach redakcji) ma nam prezentować najnowsze duńskie komiksy. Moim zdaniem ich spadek nie jest tylko winą redakcji, bo po prostu te nowsze historyjki (po 2010) są gorsze od tych poprzednich, ale to z winy twórców. W wielu przypadkach brak oryginalności/ powielanie schematów/ trudno napisać coś oryginalnego i ciekawego bo niemal wszystko zostało już stworzone. W KD nie może być samych klasyków, ale nie muszą dawać TYLKO tych nowszych historyjek.Czemu by nam nie dawać np. Vicara sprzed paru lat, Roty czy niewydanego Rodriqueza. Możliwości jest sporo. Wiem, że Dania ogranicza, ale może by się coś dało zrobić.

Właśnie to co napisałeś jest totalnie błędne. Historyjki po 2010 roku są lepsze, ponieważ do 2010 roku Dania produkowała po 500 komiksów rocznie, część do dziś nie wydanych nigdzie, a od 2011 zredukowała ich liczba, przestała zamawiać u słabszych twórców, tylko że my nadal czytamy w KD "nowe" historyjki, które po prostu leżały 5-10 lat w magazynach. Taka statystyka, w tym roku w KD było 56 historyjek wyprodukowanych do 2010 roku i 28 historyjek wyprodukowanych od 2011 (bez 1-stronicówek), i wśród tych nowszych historyjek znalazłem tylko słabe "Kaczory w Austrii", a wśród tych starszych masę przeciętnych komiksów np. Miguela. O czym to świadczy? Za pewien czas komiksy z nadwyżki pochodzącej sprzed 2011 roku skończą się i będą wydawane tylko późniejsze komiksy, które są lepsze. Spowoduje to też większą ilość komiksów z lat 80-tych, 90-tych, które będą powtarzane.
kuperkowo napisał(a):Co do KD w 2014r. to jest pewna poprawa na plus. Redakcja zaczęła naprawdę mocno i pierwsza połowa roku była bardzo dobra. Barks, Rosa (aż 2 komiksy w tym roku), Rota, Vicar + inne naprawdę dobre i dłuższe historyjki. Było naprawdę dobrze, choć w drugiej połowie roku się pogorszyło.

Miszczu Kaczogród nie używa Induksa najwyrażniej. W pierwszej połowie roku były tylko dwa komiksy Roty, w tym półroczu już pięć. W tym półroczu był też długi komiks Barksa. Ale jak zwykle się zdarza, w każdym zdaniu jest ziarnko prawdy i tak tu też jest. III kwartał (nr 14-20) był prawdopodobnie najlepszym kwartałem w tym roku - 7 świetnych i bardzo dobrych numerów - niestety w puli do wykorzystania skończyły się naprawdę godne wydania komiksy i na razie, po 4 numerach obecny kwartał prezentuje się średnio - ja bym powiedział, że były 2 przeciętne i 2 dobre numery. I to jest prawda - z którą na pewno się zgodzisz. Ale dowiedziałem się, że w dwóch grudniowych numerach trend został odwrócony i oba numery będą upchane dobrymi komiksami.
kuperkowo napisał(a):nawiasem mówiąc jeśli mówi o cenach to moim zdaniem cena Giganta może być dla wielu za wysoka, choć w prenumeracie taniej. Mogliby obniżyć cenę do 13,99 zł jak było rok temu

Są pewne magiczne ceny jak 5 czy 10 złotych, przy których podwyżka oznacza pewną mentalną zmianę (np. podwyżka z 10 na 11 złotych jest bardziej zauważalna niż z 11 na 12), ale podwyżka z 14 na 15 nie jest zauważalną podwyżką, szczególnie przy miesięczniku. Różnica między wydaniem DZIESIĘĆ, DWA i DWA złote, a wydaniem DZIESIĘĆ, DWA, DWA I JEDEN lub DZIESIĘĆ I PIĘĆ jest mało zauważalna dla odbiorcy i domyślam się, że spadek ceny o złotówkę nie spowodowałby przypływu odbiorców.
(z tego powodu KD nigdy nie będzie kosztował więcej niż 10 złotych - przynajmniej w ciągu 2-3 lat)
kuperkowo napisał(a):Co do MegaGiga i Mamutów to do absolutnego ,,must have'' prawdziwego kaczkofana zaliczyłbym Gigant Mamuti ,,Poznaj moich kuzynów'' oraz MegaGiga ,,Stara Baśń''. Ogólnie co grubszych pocketów: Jest i dobrze i źle . Dobrze, bo pojawiają się dobre numery (te wymienione + MegaGiga 38 i 39) ale są również pomijane bardzo dobre tomy duńskie. Redakcja naprawdę mogła sobie darować choćby Mamuta ,,Pogromcy duchów'' i dać któryś z tych tomów. Najnowszy ,,Efekt badyla'' ,,Historia z prehistorii'' też pozostawiają wiele do życzenia.

Ja żałuję wydania tylko "Efektu badyla" i "Pogromców duchów" - ze względu za masę reprintów. "Historie z prehistorii", choć były średnio-dobre, to miały solidną dawkę dobrych komiksów, a dwa pozostałe tomy, czyli "Szaleństwo w Rio" i "Bardzo dziki Kaczor", bez rewelacji, ale naprawdę solidne tomy.
Jest też problem z wyborem tomów - jest to trochę ograniczone przez wspólny druk, ale domyślam się, że nie byłoby aż takich problemów z pomijaniem tomów ustalanych przez Danię, które głównie składają się z komiksów lat 90-tych.
Jeden z ostatnich wojowników na polu popularyzacji komiksów Disneya w Polsce.
Prowadzi bloga Kacza Agencja Informacyjna, w którym informuje o komiksach Disneya wydawanych w Polsce i na świecie.
Ma nadzieję, że nastaną lepsze czasy dla komiksów Disneya.
Avatar użytkownika
Scarpomaniak
Pan tłumacz
 
Posty: 2472
Dołączył(a): Pn mar 23, 2009 2:48 pm
Lokalizacja: Polska
Imię: Radosław
GG: 0

Re: Ruch na forum

Postprzez kuperkowo » Pn gru 21, 2015 8:11 pm

12-18 i to dotyczy niby "Kaczora Donalda" - bardziej prawidłowe byłoby stwierdzenie 10-15, ponieważ naprawdę trudno spotkać kogoś w 15+ stale zbierającego KD i ja jestem wyjątkiem, ale taki los.


Wiem, że 90 % kupujących kd ma poniżej 14 lat, ale miałem na myśli, że w tym wieku o ile się nie porzuciło komiksów, zaczyna się interesować głębiej komiksem,twórcami itp. Zapytaj 8 latka kupującego KD : Wymień 3 twórców komiksów, wymień 3 komiksy Dona Rosy : myślę, że nic byś się nie dowiedział (żeby nie było: sam w wieku 8 lat tego nie wiedziałem i jest to całkiem normalne).

Choć ostatnio coraz więcej znam użytkowników 25+ i nie mówię o moderatorach tego forum, którzy po 10 latach powrócili do kupowania KD i na razie im się pismo podoba, rzecz jasna poza kilkoma słabymi numerami[...]
Twojego wywodu o tym dlaczego taka osoba rezygnuje z czytania KD nie będę komentował zbytnio, ale sądzę, że głównym powodem jest to, że osoba nie chce czytać gazetki dla dzieci z komiksami, które są tylko punktem w jej składzie i nie są zawsze szczególnie dobrze wybierane (to czy tak jest to pisałem wcześniej). [...]a. Znacznie częściej występuje rezygnacja z KD i kupowanie go od większej okazji.


Niby tak, ale ta osoba musiała w dzieciństwie czytać komiksy Disneya. Gdzieś słyszałem tezę, że jak ktoś nigdy/lub prawie nigdy nie czytał komiksów to potem w dorosłym życiu będzie mu bardzo trudno się do nich przekonać. Nie będzie wiedział jak je czytać (co pierwsze: tekst czy rysunki ? :) ). Osobiście nie wierzę bym mógł przekonać kogokolwiek kogo znam w moim wieku do kupna kd czy giganta. Już prędzej do zakupy jakiegoś komiksu Marvela czy Batmana. Co do rozczarowania magazynek Kaczor Donald.... Wielu odpycha dodawany gadżet i może trochę wstyd podczas kupna (giganta można jednak kupić przez internet).

Ile musi mieć osoba, która czytała dobre numery KD w dzieciństwie - ponad 21 lat lub poniżej 14 - każdy kto jest w wieku pomiędzy może znać KD tylko ze słabych numerów


Jaka osoba znajdująca się w tym przedziale wiekowym czuje się dumny, że pomimo tych ,,słabych numerów'' nie zniechęciłem się do komiksów i nadal je czytam :) :) Tak na poważnie to nie wiem do końca o których latach mówisz (2000-2005 ?) ale np. ja zaczynający kupować kd w roku 2005 zawsze uważałem z tamtego okresu za bardzo dobre, lepsze od tych obecnych, choć może to przez to, że były to moje ,,pierwsze'' . I pewnie z perspektywy kogoś czytającego kd w latach 90 numery z lat 2005-2007 były słabe. Cóż, ma do tego prawo.

A obecni fani? Była masa artykułów w tym roku, trochę było o Rosie, trochę o Barksu, trochę o innych twórcach


Ciągle za mało. Brakuje mnie choćby jakiś quizów typu ,,jaką postacią jesteś'' ,,co wiesz o postaciach/komiksach disneya/filmach disneya/twórcach. Jakieś ciekawostki komiksowe, artykuły o postaciach,twórcach,jak powstaje komiks itp. Jak patrzę czasem jakie głupoty są w dziale ,,Od czapki'' to nie dość, że aby przeczytać komiksy muszę przewinąć dodatkowe dwie kartki do przodu , to przez to zamiast 34 stron komiksów mamy 32 strony. USUNĄĆ, SPALIĆ, ZAKOPAĆ ! :)

Jest to błędne przekonanie, ponieważ redakcja ma wybór i jak widzimy, publikuje sporo dobrych komiksów, niestety czasem zdarzają się słabsze, ale jak liczyłem, to w tym roku tych słabszych jest 30%, a reszta to naprawdę dobre historie


Z całym szacunkiem do pani Wielądek uważam, że pan Rutke był lepszym redaktorem. Nie mówię, że jest źle, bo jest umiarkowanie dobrze, ale brakuje mnie czasem trochę bardziej odważnych decyzji, No i wybór komiksów jest jednak ograniczony.

Właśnie to co napisałeś jest totalnie błędne. Historyjki po 2010 roku są lepsze, ponieważ do 2010 roku Dania produkowała po 500 komiksów rocznie, część do dziś nie wydanych nigdzie, a od 2011 zredukowała ich liczba, przestała zamawiać u słabszych twórców, tylko że my nadal czytamy w KD "nowe" historyjki, które po prostu leżały 5-10 lat w magazynach. Taka statystyka, w tym roku w KD było 56 historyjek wyprodukowanych do 2010 roku i 28 historyjek wyprodukowanych od 2011 (bez 1-stronicówek), i wśród tych nowszych historyjek znalazłem tylko słabe "Kaczory w Austrii", a wśród tych starszych masę przeciętnych komiksów np. Miguela. O czym to świadczy? Za pewien czas komiksy z nadwyżki pochodzącej sprzed 2011 roku skończą się i będą wydawane tylko późniejsze komiksy, które są lepsze. Spowoduje to też większą ilość komiksów z lat 80-tych, 90-tych, które będą powtarzane.


Może ujmę to inaczej: Historyjki z kodem ,,D 20XX'' publikowane w kd w latch 2005-2010 podobały mnie się bardziej niż komiksy o kodzie ,,D 20XX'' publikowane obecnie.

Są pewne magiczne ceny jak 5 czy 10 złotych, przy których podwyżka oznacza pewną mentalną zmianę (np. podwyżka z 10 na 11 złotych jest bardziej zauważalna niż z 11 na 12), ale podwyżka z 14 na 15 nie jest zauważalną podwyżką, szczególnie przy miesięczniku. Różnica między wydaniem DZIESIĘĆ, DWA i DWA złote, a wydaniem DZIESIĘĆ, DWA, DWA I JEDEN lub DZIESIĘĆ I PIĘĆ jest mało zauważalna dla odbiorcy i domyślam się, że spadek ceny o złotówkę nie spowodowałby przypływu odbiorców.
(z tego powodu KD nigdy nie będzie kosztował więcej niż 10 złotych - przynajmniej w ciągu 2-3 lat)


Co do kd to racja, ale jak wytłumaczysz podwyżkę 3 lata temu ceny giganta z 13,99 zł na 14,99 zł ?

Ja żałuję wydania tylko "Efektu badyla" i "Pogromców duchów" - ze względu za masę reprintów. "Historie z prehistorii", choć były średnio-dobre, to miały solidną dawkę dobrych komiksów, a dwa pozostałe tomy, czyli "Szaleństwo w Rio" i "Bardzo dziki Kaczor", bez rewelacji, ale naprawdę solidne tomy.
Jest też problem z wyborem tomów - jest to trochę ograniczone przez wspólny druk, ale domyślam się, że nie byłoby aż takich problemów z pomijaniem tomów ustalanych przez Danię, które głównie składają się z komiksów lat 90-tych.


Ostatnio coraz bardziej jestem zawiedziony poziomem Mamutów i MegaGig. Zbyt poszli na ilość a nie na jakość (czasem odnoszę wrażenie, że dadzą 3-4 dobre komiksy, a resztę byle co byle tylko było te 512 stron). Niektóre numery kupuje wręcz z musu czysto z kolekcjonerskiego punktu widzenia.
Wiem, że Polska tu nie ma nic do gadania, ale po pierwsze mogli nie pomijać tych tomów: http://coa.inducks.org/issue.php?c=dk%2FJT+++55 , http://coa.inducks.org/issue.php?c=dk%2FJT+++53 a po drugie ja bym był za tym, żeby mamuty i megagigi miały po 448 stron i kosztowały 21,5 zł (lub nawet 21,99 zł) albo wręcz żeby zamiast z nich było pismo typu kzk (w sensie, że komiksy czterorzędowe np. Barksa) powiedzmy 120 stron za 14,99 zł
"I remember it as if it was yesterday.
My papa took me to see the ancestral home of our clan.
The desolate castle on Dismal Downs, abandoned since the 17th century "
Avatar użytkownika
kuperkowo
 
Posty: 671
Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 9:07 am
Lokalizacja: Kaczogród
GG: 0

Poprzednia strona

Powrót do D.pl - propozycje zmian

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron